wtorek, 31 lipca 2012

Tajskie Mielone - Wersja Bezglutenowa

 
Dzisiaj publikuję przepis na super smaczne mielone w wersji tajskiej:) Po tym przepisie przestałam wierzyć w to, że kuchnia tajska jest kuchnią lekką;)
inspirowałam się książką "Kuchnia Azjatycka - 120 przepisów" red. Marc Maula.  Przepis bierze udział w konkursie Malwinny. Jedna tylko uwaga, danie dla cierpliwych:) Zawijanie mielonego makaronem ryżowym może być niezłą zabawą jak i niezłym utrapieniem:) Ale efekt zaskakuje:)

Składniki:
Na mięso:
500g mięsa mielonego,
3 łyżki sosu rybnego,
2 łyżeczki siekanej kolendry,
1 jajko,
1/2 opakowania makaronu ryżowego,
olej do głębokiego smażenia.

Na sos:
1 cebula dymka,
2 ząbki czosnku,
1 płaska łyżeczka kuminu,
1 łyżeczka kukrumy,
1/2 papryczki chilli bez nasion lub 1,5 łyżeczki mielonej papryczki,
1 łyżeczka mielonego imbiru,
3 łyżki (ja miałam domowej roboty) aiwar (papryka, pomidor, chilli, oliwa i cebula).

Wykonanie:
Mięsa:
1. mięso ugniatamy razem z sosem rybnym, kolendrą, jajkiem. Z powstałego mięsa lepimy kuleczki wielkości orzecha włoskiego.
2. Makaron ryżowy przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
3. Rozgrzewamy olej w wysokim naczyniu
4. mięsne kulki owijamy makaronem ryżowym i smażymy na głębokim tłuszczu do czasu aż zacznie się makaron rumienić. Nie przewracać ryżowo - mięsnych kulek zbyt wcześnie. Początkowo makaron robi się kleisty i ciągnący dopiero później się robi chrupiący.
5. Po usmażeniu najlepiej jest odsączyć ryżowe kulki na ręczniku papierowym.
Sosu:
1. Wszystkie składniki oprócz aiwaru wymieszać i rozdrobnić w moździerzu.
2. Gdy uzyskamy gładką masę dodać aiwar.

Pasta jeszcze przed dodaniem aiwaru

24 komentarze:

  1. Ale piękne zdjęcia! Nigdy nie jadłam tajskich mielonych, ale myślę, że by mi smakowały:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prezentuje się naprawdę ciekawie. Czuję, że muszą być smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł z tym makaronem. Będę musiała wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Smak nie mój, jakoś nie jestem przekonana do sosu rybnego, ale muszę powiedzieć, że zdjęcia są rewelacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Sos rybny jak dla mnie jest jak delikatniejsza wersja sosu sojowego:) Ryby jakoś specjalnie w nim nie czuję;) Ale normalnie dzisiaj sprawdzę domu i porównam:)

      Usuń
  5. Wyglądają niesamowicie, świetny pomysł z tym makaronem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to... do sosu rybnego?

    A tak od siebie... uwielbiam ajwar :)
    I, małe P. S. Mogłabyś mi podać swojego maila? Bo nie widzę nigdzie, a bardzo by mi się przydał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiera, jasne dzisiaj wyślę do Ciebie maila:)

      Usuń
  7. Mielonych nie lubię, ale w takiej wersji nawet ja bym się na nie skusiła. Moje kubki smakowe bardzo polubiły się z orientalnymi smakami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, u nas mielone są prawie cały czas. Już kombinuję jak możma je inaczej podać. Dzieci najchętniej by jadły tylko mielone (smażone, gotowane, pieczone) :)

      Usuń
  8. To się napracowałaś, a w smaku jakie? Bardzo ostre? Zakupiłam ostatnio "Łatwą kuchnię tajską":) Zdjęcia naprawdę śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same mielone rewelacja:) Są delikatne, ale za to sos nadrabia:) Określę ten smak jako bardzo wyrazisty:)

      Usuń
    2. ja też chcę takie jak wrócę!! już mi fasola z puszki brzydnie ;) zwierz...

      Usuń
    3. Zwierzu, dla Ciebie będzie coś wyjątkowego:)

      Usuń
  9. Zainteresowało mnie to niezwykle! :)
    P.S. Fajne zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że u Ciebie tez kotleciki, ale jak ciekawie podane!! Ja staram się jak najbardziej oszczędzać czas w kuchni, dlatego pomysły na wykorzystywanie pozostałości z wczorajszego obiadu stosuję dosyć często;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię pracochłonne potrawy:) W kuchni najlepiej m i się odpoczywa i to tam dostaję skrzydeł:)

      Usuń
  11. wyglądają bardzo ciekawie, próbowałam aiwar w Chorwacji i wtedy nie przypadł mi do gustu, może teraz do mnie trafi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za niedługo będę sama robiła ten aiwar (wcześniej robiła go mamusia;) i zobaczysz, że on się trochę różni od tradycyjnego. Ale jest wybitnym odkryciem w naszej rodzinie:)

      Usuń
  12. Uwielbiam kuchnię azjaycką, szczególnie właśnie tajską. Takie mielone to bym spróbowała z ogromną chęcią!

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo pomyslowwe z tym owijaniem makaronem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super przepis! cieszę się, że trafiłam na Twój blog, gdzie są przepisy w wersji bezglutenowej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba i zapraszam zatem do obserwowania bloga:)

      Usuń