poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Dżem z Bruszwicy - bezglutenowy

U Agaty z bloga Bon Appetit po raz pierwszy dowiedziałam się o BRUSZWICY czyli czerwonej borówce:) Byłam przekonana, że jest ona trudno dostępna, a tym czasem okazuje się, że w moim ulubionym i najbliższym sklepie z warzywami mają ten czerwony, cierpki i fantastyczny owoc:)
Nie miałam możliwości sprawdzić dokładnie przepisu, jaki podała Agata, więc zrobiłam tradycyjną konfiturę:) Jako, iż kupiłam pierwszy raz w życiu bruszwicę było jej mało. Jednak będę musiała ją dokupić:)

Składniki:
  • 200g bruszwicy,
  • 1 łyża wody,
  • 100g  cukru.
Wykonanie:
1. Do garnka z grubym dnem wsypujemy opłuczoną i przebraną bruszwicę.
2. Dodajemy wodę i cukier.
3. Całość gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem bez mieszania do czasu aż bruszwica puści sok (ok 5 minut).
4. Następnie redukujemy nadmiar wody z konfitury gotując ją dalej na wolnym ogniu do uzyskania odpowiedniej konsystencji (u mnie ok 10 min) mieszając i uważając aby nie kipiało:)
GOTOWE:)

PYCHOTA!
Przepis dodaję do akcji:
Konfitury

22 komentarze:

  1. Mam na niego ochotę... Nigdy nie jadłam podobnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz żurawinę, to i bruszwica Ci zasmakuje:)

      Usuń
  2. Zazwyczaj robię brusznicę na wytrawnie.Może w tym roku skuszę się na taką słodką wersję?

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Malwina:)

      A jak ją przygotowujesz w wersji wytrawnej?

      Usuń
  3. Do czego smakowo można porównać bruszwicę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, mi przypominała żurawinę:)

      Usuń
  4. Na zdjęciu wygląda nieziemsko, muszę wypróbować :)
    Pierwszy raz o niej słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, ja też pierwszy raz o niej usłyszałam i żałuję, że tak późno:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Będę musiała zrobić jej więcej, na zimę także:)

      Usuń
    2. A ja ją uwielbiam do mięs, szczególnie do czerwonych i do indyka. Jest to także niezastąpiony dodatek do klopsików :)
      Wyszła Ci wspaniale, bo zachowałaś całe owoce. Pięknie wygląda!

      Serdecznie Cię pozdrawiam,
      Edith

      Usuń
  6. Widziałem ją parę dni temu w markecie i zastanawiałem się co to za cudo i co z tym zrobić :) Ale raczej się nie skusze, bo cenowo była mało zachęcająca, 10zł za tackę 400g :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, bardzo droga. U nas kosztowała mniej niż jagoda:)

      Usuń
  7. Może i u mnie w sklepie się znajdzie? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam pisać co to bruszwica,a to czerwona borówka... Pycha;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja nigdy u siebie nie widzialam bruszwicy i nie mialam pojecia, ze cos takiego w ogole istnieje ;) Czy smakuje podobnie do normalnej borowki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że jej u mnie nie ma;) A wystarczyło się spytać:)

      Usuń
  10. dżem cudowny, szkoda, że z Mazur przywiozłam tylko pół szklanki, bo chętnie bym go zrobiła, tym bardziej, że to wyjątkowo prosty przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam, zwłaszcza do oscypka z grilla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, tylko skąd wziąć oscypka w Wielkopolsce;)

      Usuń
  12. To właśnie się dowiedziałam czegoś nowego, mianowicie poznałam nazwę bruszwica!
    Czuję, że to jest pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było i to bardzo:) Dzisiaj ją wykorzystałam do owsianki:) Była to moja jedna z najlepszych owsianek jakie jadłam:)

      Usuń