wtorek, 12 czerwca 2012

Bezglutenowy Dżem Czereśniowy

 

Dzisiaj prezentują swoje dzisiejsze śniadanko. Wczoraj przygotowałam dżem z czereśni z działki mojej mamy. Czereśnia jest już dosyć sędziwym drzewem. Mama dała jej ostatni rok. Przez ostatnie 3 lata nie miała owoców. Mama sobie z nią szczerze porozmawiała i powiedziała, że jeżeli w tym roku nie obrodzi to będzie musiała ją wyciąć. No i niespodzianka.... W tym roku czereśnia dała tyle owoców, że nadrobiła tych kilka spokojnych lat:) - chyba się przestraszyła;)
Teraz szukam jeszcze innych pomysłów na przepisy z czereśniami. 
1. Przygotowujemy owoce i agrafkę
2. Wsadzamy agrafkę w czereśnię
3.wykrawamy i wyciągamy pestkę z owoca

4. Gotowe:)

Składniki:
  • miska wydrylowanych czereśni,
  • szklanka cukru. 
Wykonanie:
Przede wszystkim specjalnie nie piszę dokładnych proporcji między czereśniami a cukrem. Uważam, że jest to kwestia bardzo indywidualna. Ja sama zrobiłam dżem odrobinę za słodki. Pamiętajcie, lepiej dać mniej cukru i później go dosypać niż od razu  za dużo;)
Powyżej przedstawiam sposób w jaki dryluję wiśnie i czereśnie. Jest to metoda mojego taty. Jeżeli zależy Wam na jędrnych i nie zniekształconych owocach lub nie macie drylownicy to polecam tą metodę :)
Już wydrylowane czereśnie umieszczamy w garnku (najlepiej garnek z grubym dnem) i przesypujemy czereśnie cukrem.
 
Gotujemy na średnim ogniu. Gdy już puszczą sok to wyciągamy 3/4 jędrnych owoców łyżką cedzakową  do miski. Pozostałe owoce z syropem gotujemy aż zacznie gęstnieć (ok 7-10minut) i taką masą zalewamy owoce w misce. Dżem zostawiamy do ostygnięcia. Jeżeli następnego dnia stwierdzimy, że jest on zbyt rzadki to ponownie (tym razem całość) zagotowujemy jeszcze raz i odparowujemy nadmiar płynu.
Nie podaję sposobu na pasteryzację, gdyż wczoraj robiłam małą ilość dżemu, tak na teraz;)
Jeżeli ktoś by jednak chciał zachować taką konfiturę na dłużej to odwołuję do przepisu na konfiturę z pomarańczy:)

SMACZNEGO!



15 komentarzy:

  1. jest i dżem czereśniowy, świetny sposób na drylowanie! A ja dostałam wielką drylownicę, która zawala mi kawał kuchni :/ a wystarczyłaby zwykła agrafka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Można też wsuwkę wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie zwykle używa się pożyczanej od dziadka drylownicy, ale ten pomysł drylowania bardzo przypadł mi do gustu :) Zjadłabym taki dżemik!

    OdpowiedzUsuń
  4. głodomorek, zawsze możesz wydrylować czereśnie do ciasta;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł z tym drylowaniem. U mnie niestety czereśnie już się skończyły:( Ale za jakiś czas będą wiśnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za podzielenie się sposobem na pozbycie się pestki, do tej pory kroiłam czereśnie na pół i wydłubywałam pestkę... Twój sposób wygląda na o niegbo szybszy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Prawda, szybko się dryluje:) Jest jedno ale o którym zapomniałam napisać... Najlepiej ubrać do tego rękawiczki:) Wiśnia i czereśnia jednak mocno farbuje skórę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. no ładnie, a ja już się skarżyłam u siebie (znaczy będę jutro na blogu), że nie mam drylownicy, a tu mnie tak zaskoczyłaś!
    Koniecznie muszę spróbować i metody i dżemu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Muffinka, czekam na relację:) Wierzę, że i Tobie spodoba się ten sposób drylowania:)

    OdpowiedzUsuń
  10. haha, fajny pomysł z tą agrafką - ja mam drylownicę, więc u mnie ten pomysł się nie sprawdzi... :D

    Ale taki dźemik czereśniowy - mniam, mniam - czemu nie? *___*

    OdpowiedzUsuń
  11. Roksanka u mnie w domu drylowało się zawsze agrafką aby nie rozgnieść owoca, żeby pozostał jędrny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. marzy mi się taki dżemik, może sobie zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dusia, polecam. Nie żadne wielkie zaprawy na zimę a taki jeden słoiczek na parę dni:)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny sposób na drylowanie czereśni! a ja się męczyłam z nożykiem, bo w moim sklepie oczywiście nie ma drylownicy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po takim drylowaniu owoce są piękne:). Natomiast jeżeli szukasz drylownicy, to ma być za niedługo w Lidlu;)

    OdpowiedzUsuń